poniedziałek, 15 października 2012
Palik z inskrypcją.
Jestem na obozie harcerskim, ale jakoś tak obecnie, nikogo tu nie znam, chodzę bez celu i podsłuchuję rozmowy, jedna szczególnie mnie zajmuje, grupa starych wyjadaczy, druhów, wspomina dawne czasy i jednego nie żyjącego już druha. Typki trochę karierowiczowskie, opływają we władzę i honory. Takie gadki słyszałem w Owsiak TV. Opowiadają jak ten druh budował obóz z palików i jeden z palików wyrzeźbił, zaopatrzył w inskrypcję. W końcu postanawiają żeby ten palik odnaleźć i wyeksponować, podobno jest gdzieś w składzie obozowych palików. Wysyłają tam najpiękniejsze druhny. Mają przykazane żeby palik odebrać dokładnie o piętnastej, ma to znaczenie symboliczne. Ta sytuacja zachęca mnie do działania, pomogę pięknym druhnom. Nie idę za nimi, nie zgłaszam się do pomocy, idę na własną rękę, szukać składziku. Po pewnym czasie go znajduję, faktycznie, mnóstwo palików, różnokolorowych o przekroju kwadratu i wśród nich jeden o przekroju sześciokąta, z inskrypcją. Wchodzę do recepcji składziku, kręcą się tu ludzie, druhny oczekują na wydanie paliku. "Czuwaj", mówię głośno, wszyscy w śmiech, tak jakbym powiedział jakieś nieaktualne już od lat pozdrowienie, "przyszedłem pomóc przy przenoszeniu paliku" "ale my mamy już pomoc" "to nic, dodatkowa para rąk zawsze się przyda" wszyscy zaczynają szemrać jakby się naradzali, wszystko się rozjaśnia, budzę się...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz