wtorek, 16 października 2012

Luźna Szkoła

Śni mi się szkoła, jestem w niej już dorosły ale to moja podstawówka. Zamiast ławek jest tu ogromne łóżko, jakby leżakowanie jest grane, panny śpiące i kolesie w piżamach. Razem z ludźmi ogromne czarne psy się rozwalają. Jeszcze nikogo tutaj nie znam. Kładę się w poprzek i nie śpię tylko obserwuiję ludzi. Obok mnie świetnie zbudowany bez koszuli koleś się wyleguje, blondyn, jakoś do mnie zagaduje, ale mówi do mnie Piotrek, jest podobny do Piotrka K. Mówię że jestem Maciej czyli Maca i tłumaczę skąd się bierze moja ksywka "Jasiek" mówi on. Jest bardzo sympatyczny, myślę że możemy zostać kumplami w przyszłości. Do klasy wchodzi pani nauczycielka, jest nie wiele starsza od nas, jakaś taka nie wyniosła, zwyczajna, nikt znajomy, orientuję się że mieliśmy przygotować wypracowanie, a właściwie kilka słów na wydartej z zeszytu kartce, faktycznie coś tam przygotowywałem, ale czy wziąłem ze sobą tego nie wiem, czuję jednak że gdybym zapomniał tej kartki to nic by się nie stało, to wyjątkowo luźna szkoła, z ta myślą budzę się...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz