niedziela, 2 grudnia 2012
kawał o rowie
Wreszcie znaleźliśmy sposób na reaktywację Neo. Tym razem siedziba jest w moim ogólniaku w Garwolinie. Jesteśmy tak jakby gospodarzami szkoły dla młodzieży kreatywnej. Ja jestem woźnym, instaluję właśnie podsłuchy w salach, wchodzę do pakamery z materacami gimnastycznymi, improwizuje tu jakieś dziecko na wiolonczeli, chyba pierwszy raz ma instrument w rękach, klaszczę mu, naprawdę młodemu udała się improwizacja, wychodzę z pakamery i przechodzę przez pokój nauczycielski, w pokoju Mira opowiada jakiś sprośny kawał, coś o rowie (w sensie dupie), "jednak ten Mira się zmienił" mówię do Uli K. po wyjściu z pokoju nauczycielskiego, zgadza się ze mną, idę korytarzem, robi się jasno, budzę się...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz