środa, 31 października 2012

Morderca

We śnie gubię się w korytarzach jakiejś nieznanej mi szkoły, nagle rozlegają się krzyki i słychać strzały z karabinu maszynowego. Wiem że to seryjny zabójca zbliża się po korytarzu. Wbiegam do pomieszczenia bez wyjścia, za chwilę tu będzie, już jest, zabija mnie, boli, budzę się ale ciągle we śnie, czas się cofnął, jeszcze nie ma tu zabójcy, biegam po korytarzu, otwieram drzwi, tam jakaś nieświadoma para się całuje, "za chwilę będzie tu seryjny zabójca" mówię, nic to nie robi na nich wrażenia. "weź ten pistolet i obroń nas" mówi jakiś człowiek, morderca się zbliża, celuję tam gdzie ma być, ale on mnie przechytrzył, zaszedł mnie od tyłu, wytrącił pistolet, "będę Cię zabijał powoli" mówi wbijając mi w czoło szpilkę ze szklanym łebkiem. "zabijaj mnie ile chcesz" mówię i faktycznie nie boję się umierania, nie boję się tego mordercy, nie boję się niczego, budzę się...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz